Avengers (2012)

Piękny film. Niech się chowają Transformersy i inne wybuchowe filmy akcji. Avengersi są wszystkim tym, czego oczekiwano. A i tak nadal niesamowicie pozytywnie zaskakują.Więc jak Avengersi wypadają na tle reszty marvelowskich produkcji? Z jednej strony Jon Favreau dałby radę to nakręcić i też byłoby dobrze. Jednak możnaby było się wtedy przyczepić, że tak właściwie stworzono kontynuację Iron Mana. Właściwie trudno od takiego wrażenia uciec. Jednakże nazwisko Whedona dodaje tytułowi geekowej mocy i trudno było sobie wyobrazić film, który jest marzeniem każdego nerda, z innym reżyserem niż człowiekiem legendą, przez wielu królem nazywanym. I Whedon starał się daleko nie odbiec od wypracowanej konwencji, jednak czuć w kilku miejscach jego dłoń. Szczególnie w gagach, które pojawiają się idealnie wtedy, kiedy powinny aby rozładować na moment napięcie. A dodatkowo w większości są one tak bardzo rozbrajające, że nie wiem, czy inny reżyser wpadłby na nie, a nawet jeśli, to czy odważyłby się je wykorzystać w takim filmie. Nie ukrywajmy, powinien zostać nazwany odą do patosu. 

Początek jest trochę drętwy i przydługi. Ciężko jednak było od tego uciec. Mamy tu w końcu nie jednego, a kilku superbohaterów. Oczywista sprawa, że każdy musiał dostać swój czas antenowy na wprowadzenie. Za to spodobało mi się, że historia Avengersów zaczyna się bezpośrednio tam, gdzie skończyli się Captain America i Thor. Nie ma żadnych rozważań, ani wspomnień na temat skąd się wziął Tesseract, czemu Loki jest zły itp. Jeśli są, to czasem drobne wspomnienia w trakcie filmu. Więc jeśli ktoś nie widział kapitana i Thora, to i tak w końcu wyłapie cały kontekst. A fabuła i tak sprowadza się do tego, że kosmici chcą zniszczyć Ziemię, więc trzeba zebrać wszystkich superbohaterów w drużynę Avengersów i uratować świat. Nie mniej, nie więcej, ale wystarcza. Na dwie i pół godziny doskonałej zabawy.

Thor w swoim filmie kinowym był beznadziejny. Tu nadal jest Thorem, ale w towarzystwie reszty bohaterów jest strawniejszy. Captain America – jego kostium wygląda beznadziejnie, ale jego postać pełni ważną rolę w uniwersum, więc sporo go na ekranie i właściwie ani grzeje, ani ziębi. Jest też Black Widow, główne cycki filmu i rude włosy. Idzie na wojnę z dwoma pistoletami. I Hawkeye z łukiem. Chodzą głosy, że te dwie postacie były całkowicie zbędne. Co moim zdaniem jest błędne, bo właściwie gdyby ich nie było to obecna fabuła Avengersów rozpada się w pył. Zresztą, co to za Avengersi bez Hawkeye. A tak jest jakieś urozmaicenie i kilka popisowych walk. Ale całe show kradnie wiadomo kto. Tony Stark na spółkę, o dziwo, z Hulkiem. Tak, pierwszy film z Hulkiem, gdzie Hulk zarówno bawi jak i przeraża.  O Hulku Anga Lee nie będę wspominać, bo ten zielony kauczuk najlepiej wypędzić do najgłębszych zakamarków pamięci. Incredible Hulka z Nortonem lubię i żałowałem, że w Avengersach go nie będzie. Ale po obejrzeniu filmu stwierdzam, że Mark Ruffalo, którego nie darzę wielką sympatią, podołał. I jako aktor, i jako podkład pod komputerową, zieloną bestię. Tom Hiddleston jako super złoczyńca Loki, wypadł o klasę lepiej niż w Thorze. A i jako ciekawostka, na ekranie co jakiś czas pojawią się znana z Jak poznałem waszą matkę, Cobie Smulders. I tu zaskoczę pewnie niektórych, jej tyłek, w obcisłych spodenkach IMO wygląda lepiej od tego co prezentuje Scarlett. A i dziewczyna ma kilka zgrabnych ruchów. Plus!

Efekty specjalne powalają. Owszem, większość robiona na green screenie, ale gdyby mnie ktoś usilnie próbował przekonać, że tak nie jest, to nie jestem do końca tak przekonany, czy bym mu nie uwierzył.  W każdym razie, w skrócie: sceny z bazą S.H.I.E.L.D i każdy wybuchający samochód, każdy rozpirzgnięty przez Hulka budynek były (tak, użyję tego słowa) orgazmem dla oczu. Może i Transformersy mają lepsze, albo porównywalne ekefekty, jednak im brakowało wirtuozerii Avengersów. I do tego muzyka Alana Silvestri w tle. Cudo.

Kto nie widział niech leci do kina. Już, teraz!

OCENA: 9/10 

2 Comments

  1. Nyx
    16 maja 2012

    Ej no, w recenzjach nie porównuje się tyłków lasencji XD

    FILM SUPER *___*

    Odpowiedz
    1. Iscariote
      17 maja 2012

      Jak się nie porównuje? Toż to bardzo ważny aspekt Avengersów. Nie mogłem tego pominąć 😀

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *