Porównanie: słuchawki typu Clip-On

Dzisiaj zupełnie coś z innej beczki jak widać. Kilka przemyśleń na temat słuchawek typu Clip-On, które już zdążyłem wypróbować i mam nadzieję, że może ten wpis pomoże komuś dokonać w przyszłości przemyślanego zakupu.
Co to ten Clip-On i czemu akurat ten model sobie upatrzyłem? Prosta sprawa. Zwykłe tzw. pchełki mają to do siebie, że wypadają dość często z uszu. Przynajmniej moich i nie zdarzyło mi się jeszcze żeby było inaczej. Do tego po prostu nie lubię mieć tego wetkniętego w ucho, a i telewizje śniadaniowe alarmują, że to niezdrowe i można ogłuchnąć. Druga rzecz, że sporo biegam, więc słuchawki muszą dobrze trzymać się uszu i nie spadać. Mógłbym wybrać wyjście pośrednie między Clip-On, a pchełkami czyli tzw. ślimaczki, ale moim zdaniem Clip-On są wygodniejsze i design bardziej do mnie przemawia.

Poniżej trzy modele, które do tej pory wypróbowałem. W jakieś techniczne zawiłości nie będę się zagłębiać, raczej kilka praktycznych informacji, które dla mnie, jako przeciętnego użytkownika miałyby największe znaczenie.Continue reading

The Frames – Rise


Utwór ten pojawił się w ostatnim odcinku serialu „Castle”, który osobiście polecam. Zarówno serial jak i sam odcinek. Chociażby właśnie dla muzyki jak i dla gościnnego występu Maxa Martini. Końcowa scena z nim – genialna. Właśnie w tej scenie pojawia się utwór Rise. Jak się okazuje jest to irlandzki zespół, którego frontmanem jest Glen Hansard – ten co śpiewa i występuje w filmie „Once”. W sumie po głosie można go poznać. Dość charakterystyczny.

SID – Yuukan Collection

Ostatnio oglądam sporo anime. Aktualnie jestem na etapie obczajania Fullmetal Alchemist: Brotherhood. Pierwszy ending w anime to utwór SID – Uso. Utwór ten mi się spodobał,  znalazłem singiel, a na singlu była ta perełka. Następnym razem obiecuję jakiś metal.

Dominique A & Yann Tiersen – Monochrome

I pojawia się w końcu pierwszy wpis muzyczny. Piosenka tygodnia to utwór Tiersena, którego doceniam za muzykę do Goodbye Lenin! bardziej niż za ścieżkę z Amelii. Utwór spokojny, liryczny, dobrze zaśpiewany z prostym acz trafnym tekstem. Ładne to takie i dlatego mi się podoba.

Tak, spodziewajcie się tutaj rzeczy dziwnych, utworów o słuchanie których byście mnie nie posądzili.

Muzyka?

Tak, w tym miejscu będę uzewnętrzniać się na tematy muzyczne. I wyglądać to będzie pewnie w sposób następujący:

raz w tygodniu będę wrzucać wpis z teledyskiem (albo po prostu linkiem) do utworu, który w danym momencie nie może wyjść z mojej głowy, jest bardzo chwytliwy, urzekł mnie swoją prostotą, a może wręcz przeciwnie – niesamowicie mnie zirytował.

Już teraz ostrzegam, że na muzyce się nie znam, wielu zespołów w życiu nie słyszałem, a i gust mam dziwny.