Tym razem bez krewetek – Elizjum (2013)

Podziwiam twórcę „Dystryktu 9”, że potrafił drugi raz nakręcić to samo. Zmieniło się miasto, zmienił się główny zły, ale cel do którego dążą bohaterowie, stylistyka i główne przesłanie mające na celu uwypuklenie problemów współczesnego świata, o których mało się mówi publicznie pozostało to samo. A przynajmniej takie było zamierzenie, bo krytyka polityki USA i prezentacja problemów trzeciego świata zostają przysłonięte przez pędzącą fabułę pełną akcji i nie do końca spektakularnych wybuchów. A szkoda bo wystarczyło trochę bardziej pójść w dramat, pogłębić relację między bohaterami (chociaż wtedy posiadanie Matta Damona w obsadzie mogłoby być sporym problemem) i byłoby bardzo porządne kino science-fiction, ale nie. Nie wiem, czy to brak umiejętności twórcy, czy zamierzony cel, ale dostaliśmy obraz odrysowany od schematu do tego stopnia, że zawiera wszystkie możliwe oklepane już motywy z najbardziej sztampowym zakończeniem z możliwych. Nie, nie przesadzam. A najbardziej boli niestety fakt, że Neill Blomkamp nawet nie stara się uzasadnić żadnego ze swoich pomysłów. Może to będzie daleko idące porównanie, ale kojarzy mi się to z Sucker Punchem. Tak jakby Neill postanowił wrzucić do swojego nowego filmu wszystko co uznał za wystarczająco fajne. Są egzoszkielety (bardzo słabo zaprezentowane), androidy, maszyny dające nieśmiertelność, transfer informacji do własnego mózgu, statki kosmiczne, mega wieżowce podkradzione z Sędziego Dredda, a jako wisienka na torcie samotny, chory psychicznie asasyn w egzoszkielecie i kataną w ręku.  Brakuje tylko kobiet w latexie do ideału prawda? I chociaż wiem, że powinienem hejtować dalej, to niestety przyznam, że dobrze się bawiłem oglądając tak ładnie podaną papkę. Niedosyt pozostaje ale odgrzać kotleta też w końcu trzeba umieć prawda?

Max, główny bohater, trafia w dość niejasnych albo po prostu głupich okolicznościach do komory z zabójczym promieniowaniem. Jedyne co go teraz może uratować to jeden z medbayów znajdujących się na Elizjum, stacji orbitalnej, gdzie zamieszkali ludzie bogaci, żeby odciąć się od szerzącego choroby pospólstwa. Bo przecież tak jak w Idiokracji, świat zaleje fala głupoty i biedoty, bo ludzie mądrzy na tyle by zarobić pieniądze nie mają czasu na reprodukcję. Ale „Elizjum” to typowe from zero to hero, gdzie jednostka może zmienić wszystko. Krzepiące. Szkoda tylko, że to łysy Matt Damon z parą rurek PCV poprzyczepianych tu i ówdzie. Egzoszkielety, z których korzystają bohaterowie nie wyglądają przekonująco, nie wiadomo też jak są zasilane, ani czemu są tak niepopularne w świecie Elizjum, że właściwie przez cały film widzimy tylko dwa i to działające. Natomiast CGI pomimo paru zgrzytów wygląda bardzo przyzwoicie i wydaje mi się, że zdecydowanie lepiej niż w „Dystrykcie 9”. Elizjum momentami wygląda jak wyciągnięte z gry komputerowej, ale to nie jest minus, i chociaż można sobie zadać pytanie ile godzin Blomkamp spędził grając w Mass Effecta, to i tak wygląda zjawiskowo.

Więc niestety, jeśli ktoś tak ja wierzył, że mimo Matta Damona będzie dobrze i  dostaniemy coś nowego, zjawiskowego na miarę „Dystryktu 9”, to niestety zawiedzie się mocno. Z tym poziomem scenariusza „Elizjum” niestety musi ustawić się w rządku obok ostatnich box-office’owych hitów jak „Man of Steel”, czy „Pacific Rim”. Etykietka sci-fi i zalążki głębszego przesłania niestety sytuacji nie ratują. Nie mniej jest to dobrze oglądająca się produkcja i w powyższej kategorii wagowej wypada dobrze. Dlatego następująca ocena. Byłoby 7, ale niestety powinni zastąpić Jodie Foster Sigourney Weaver. Tak for fun.

OCENA: 6/10

1 Comment

  1. Patryk Karwowski
    12 stycznia 2014

    W większości się zgadzam. Ocenę dałem identyczną. Dla mnie najjaśniejszą gwiazdą w tym filmie była postać Krugera. Jedyna która pokazała wściekłość, kły, złość i duszę zabijaki. Copley zagrał idealnie swoją postać.

    Co do Foster, jak najbardziej. Jako korpo-bitch również za mało przekonująca
    Pozdrawiam

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *