Kapturek

Wilk przełknął babcię, założył czepek i szybko wsunął się pod kołdrę, bo Czerwony Kapturek powinien już lada moment pukać do drzwi.

Godzina minęła, a Kapturek jak nie przychodził, tak nie przychodził. Wilk powoli tracił cierpliwość. Pod pierzyną było gorąco, futro miał już całe mokre, a do tego czuł, że przez babcię dorobił się sensacji żołądkowych i zaraz będzie musiał lecieć w krzaki.

Kapturek tymczasem spotkał po drodze myśliwego, który zaprosił go do siebie na małe co nieco. Jak się później okazało, nie tylko wilk miał chrapkę na urocze dziewczę. Tego dnia również myśliwy postanowił zrobić z niej swoje główne danie.

Jest to drabble, szort równo na sto słów. Znajdziecie go także na szortal.com, gdzie pojawił się najpierw.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *