Interstellar (2014)

Niestety należę do nielicznej grupy, która patrzy na Interstellar krytycznie. To nie jest zły film. Wręcz przeciwnie, to dobry film, ale sprzedany przez Nolana, jako coś znacznie lepszego, niż w rzeczywistości jest. I niestety większość to kupiła (ocena 9,3 w pierwszym tygodniu na IMDb). Wielka epopeja o szukaniu nowego miejsca dla ludzkości we wszechświecie, wariacje na temat 2001: Odysei Kosmicznej, pierwszy film, który pokazuje kosmos takim, jakim jest naprawdę (czyli zobrazowanym na tyle, na ile pozwala nam nasza obecna wiedza). I wszystko byłoby pięknie, gdyby Interstellar skupiło się na jednym zadaniu. Po dodaniu do tego bohaterów, fabuły, twistu (bo przecież jest obowiązkowy plot twist, który ma sprawić, że szczęka Ci opadnie i będziesz ją zbierać przez 10 minut z kinowej podłogi), filozoficznych przemyśleń, otrzymujemy trzygodzinny mix, któremu brakuje spójności, przez co ciężko uwierzyć w to, co dzieje się na ekranie. W każdym razie mnie było ciężko uwierzyć, bo przez większą część seansu zadawałem sobie pytania: „ale jak? po co? dlaczego?”. A później przyszedł twist. Continue reading